niedziela, 1 maja 2016

Główna przyczyna żeńskich problemów ze zdrowiem

 kryje się dziś-  jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało- we współczesnym kształceniu kobiet. Jeśli wyrazić się obrazowo: kobieca psychika utkana jest z miłości. Kobieta rodzi się aby kochać, troszczyć się, opiekować, kontaktować się z ludźmi, tworzyć wokół siebie otoczenie ciepła i szczęścia - mówiąc jednym słowem rodzi się dla życia rodzinnego. Niestety wykształcenie jakie otrzymują współcześnie kobiety nie ma nic wspólnego z rodziną. Daje ono możliwość bycia silną i aktywną w środowisku społecznym i nakierowaną na pracę, karierę w społeczeństwie, w administracji albo po prostu uzyskanie jakiejś specjalności. Ale to jest wykształcenie "męskiego typu" i w żaden sposób nie jest związane z rozwojem duchowej natury kobiecej. W rezultacie psychika kobieca staje się sucha i napięta a funkcje hormonalne rozstrajają się z tego powodu, że nieprawidłowo nakierowuje ona swoje starania życiowe. Z tego też powodu obniża się możliwość doświadczenia przez nią szczęścia, wszak szczęściem kobiety w głównej mierze  jest życie rodzinne. Nie czując zadowolenia z życia jako całości kobiety bardzo często cierpią na chroniczne depresje.
    I jeszcze jedna ważna sprawa: dla zachowania rodziny potrzebne jest 70% kobiecej energii. To właśnie kobieta powinna umieć stwarzać relacje z mężem i dziećmi. Jeśli nie podejmuje ona należnych starań to rodzina się rozpada gdyż mężczyzna ze swojej natury nie jest w stanie regulować rodzinnych relacji. On tylko podąża za tymi ustawieniami jakie nakreśla żona.
   Oczywiście, są kobiety, które budują karierę z entuzjazmem i uważają, że życie rodzinne nie powinno być przeszkodą w rozwoju zawodowym ale takie życie zadowala je tylko z jednego powodu: przywykły do tego. Rzecz w tym, że kobieca natura jest bardzo stabilna- kobiecie trudno jest się zmienić i żyje tak jak ją nauczono. I właśnie dlatego życie i szczęście kobiety zależy właśnie od wykształcenia. Jest ona skłonna słuchać, lubi się kształcić a potem ściśle tego przestrzegać. Tak więc, kobieta może mówić ile chce, że życie skoncentrowała na karierze i jest to tym czego potrzebowała, ale moje doświadczenie pokazuje, że słowa w tym przypadku są zawsze w sprzeczności z rzeczywistym stanem rzeczy. Jeśli większą część czasu kobieta spędza w pracy to zycie jej staje sie jak pusty cukierek- po wierzchu słodkie ale wewnątrz brak jakiegokolwiek nadzienia. Głębokiego szczęścia z takiego życia brak.

źródło tłumaczenia - strona Wedyjski świat https://vk.com/feed?w=wall-4051472_94120